Wyruszyliśmy niezwykle karkołomnym i kamienistym szlakiem, który poprowadził nas do przełęczy pod Wieżycą i jak się później okazało był najdłuższy i najcięższy, a następnie na szczyt Wieżycy (415 m n.p.m.). Znajduje się tam kamienna wieża widokowa która jest czynna w słoneczne weekendowe dni. Ze szczytu Wieżycy udaliśmy się już bezpośrednio ku celowi naszej wycieczki, czyli Ślęży (718 m.n.p.m.).
Po wejściu na szczyt od razu udaliśmy się do schroniska turystycznego aby uzupełnić energię ciepłym posiłkiem. Następnie po wyjściu na zewnątrz przyglądaliśmy się obiektom znajdującym się na szczycie góry. Był to Krzyż milenijny postawiony w 2000 roku oraz Kościół, którego historia sięga XII wieku, najpopularniejsza starożytna rzeźba kultowa oraz wieża radiowo-telewizyjna. Doktor zwrócił również naszą uwagę na kamienne kręgi wokół szczytu które wyznaczały święte miejsca kultu religijnego. Po obejrzeniu tych zabudowań udaliśmy się już o wiele łagodniejszym szlakiem z powrotem w kierunku przełęczy Tąpadła.
Jadąc do Wrocławia zawsze patrzę w kierunku Ślęży i na pewno nie będę jej już kojarzył jedynie jako wielkiej góry na której jest tylko wieża radiowo-telewizyjna. Jest to bardzo historyczne i zarazem tajemnicze miejsce.
